Archiwa tagu: Literatura współczesna

„Światła września” – Carlos Ruiz Zafón

Światła wrześniaKsiążka opowiada losy z 1937roku, kiedy to kobieta Simone Sauvelle po śmierci męża Saucella wraz z dziećmi Irene i Doriana zaczyna mieć problemy finansowe. Jedynym ratunkiem dla nich  staje się posada Simone u fabrykanta zabawek Lazarusa Janna. Mieszka on w starej willi Cravenmoore na wybrzeżu Normandii razem ze swoją żoną będącą w śpiączce. Początkowo ich życie toczy się normalnym rytmem, z czasem jednak zamienia się w koszmar. Skrywane tajemnice Lazaurusa wychodzą na jaw, prowadząc czytelnika z napięciem do wyjaśnienia owej tajemnicy. Mając na uwadze rozwiązanie zagadki trudno odciągnąć się od czytania „Światła września”.

Nie zawiodłam się czytając kolejną książkę Zafóna – historia wciąga i fascynuje. Polecam z czystym sumieniem.

Data wydania: 2011
Liczba stron: 255
Moja ocena: 9/10

„Dom na krawędzi” – Maria Nurowska

Dom na krawędzi„Dom na krawędzi” to kontynuacja historii opisanej w „Drzwiach do piekła”. Ta część podobała mi się bardziej od poprzedniej. Ciekawiły mnie dalsze losy Darii, która wyszła z więzienia i postanowiła zmienić swoje życie. Książka jest napisana w formie listu skierowanego do Izy, wychowawczyni z więzienia, która stała się jej przyjaciółką. Po wyjściu z więzienia Daria zmienia imię na Marta i wyprowadza się do Bukowiny gdzie buduje mały pensjonat. Tam nie może jednak zapomnieć o latach spędzonych w celi, gdyż najpierw trafia do niej Iza, potem odnajduje Celinę, Agatę, Zuzannę… Iza postanawia objąć stanowisko konsula generalnego w Peru i decyduje zostawić pod opieką Darii swoją 8-letnią córkę Olę, o której istnieniu Daria nie wiedziała wcześniej. Do pensjonatu przyjeżdża wynająć pokój Paweł z chorym na SM synem Antkiem. Daria poznaje szczegóły choroby i postanawia Antka ugościć u siebie na dłużej. Daria spędza więcej czasu w towarzystwie Pawła, zakochuje się w nim i decyduje na ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego w Ostrudzie. Ich świadkami są Agata i syn Pawła Antek. Na jaw wychodzi sekret iż Marta to Daria która spędziła w więzieniu 6 lat po zabiciu męża. Iza tymczasem dostaje wylewu i leży w szpitalu. Daria leci do niej i wbrew protestom męża opiekuje się nią przedłużając pobyt…. Aj dużo się tego działo, ale nie będę zdradzać więcej, zachęcam do lektury.

Książkę czyta się lekko i przyjemnie, nawet nie zauważyłam kiedy mi kartek zaczynało brakować. :)

„Bez fizycznego zespolenia dwojga ludzi nie można mówić o miłości i nie chodzi wcale o szczegóły techniczne, o udany seks, ale o bliskość, w której się można ze wszystkim zatracić…”

Link do: „Drzwi do piekła” ( tom I )

Data wydania: 2012
Liczba stron: 271
Moja ocena: 8/10

„Drzwi do piekła” – Maria Nurowska

Drzwi do piekłaHistoria pisarki o imieniu Daria. Gdy miała dwadzieścia lat pokochała starszego od siebie Edwarda. Był on redaktorem naczelny pisma literackiego, który  w Darii widział pisarkę i fascynującą kobietę. Gdy zostali małżeństwem prowadzili między sobą tzw. grę. Godziła się ona, by mąż spotykał się z innymi kobietami wybranymi przez nią samą. Gdy Edward wbrew jej kontroli spotykał się z kobietami, była zazdrosna i nie radziła sobie sama ze sobą. Zdała sobie sprawę, że nie ma niczego: ludzkiego zawodu, mieszkania, przyjaciół, nie miała także dzieci bo bała się macierzyństwa. Ich małżeństwo trwało 18lat z przerwami. Zabiła swojego męża, a potem zadzwoniła na policję. Strzeliła do niego, bo zabijał jej duszę. Nie potrafił zachować umiaru w ich grze, którą prowadzili.  W wieku trzydziestu ośmiu lat trawiła do zakładu karnego, skazana na dwanaście lat. Tam poznała Izę – więzienną wychowawczynię. Gdyby nie jej przyjaźń stoczyłaby się na samo dno społeczności w której się znalazła. Iza dała jej siłę i motywację do przetrwania.

Książka na przemian opisuje dzieciństwo Darii, jej małżeństwo z Edwardem i czas spędzony w więzieniu.

„…to słowo: „kocham”, słowo gwarant uczucia, które wymaga nieustannego potwierdzenia.”

Data wydania: 2012

Liczba stron: 271

Moja ocena: 6/10

„Strażnik sadu” – Cormac McCarthy

Strażnik saduKsiążka że tak powiem o „du… Marynie”. Niby zabójstwo, super sprawa, ale na tyle stron prawdziwa akcja góra na 5stron, reszta to bzdety o kotkach, pieskach, ptaszkach, laskach, jeziorkach… Nudą zawiewa, a niby powieść uhonorowana prestiżową Nagrodą Faulknera.

Trzech bohaterów. John Wesley Rattner, młody chłopak, stara się zrobić na życie, polując na piżmaki. Marion Sylder lata temu zamordował ojca Rattnera. Teraz para się przemytem alkoholu. Stary Ather Ownby mający ok. 83lata  w ponurym sadzie strzeże zakopanego ciała.

Nie radzę książki czytać zbyt długo, bo jak się ją odłoży na parę dni to można zgubić wątek. Najlepiej jednym duszkiem. Ogólnie nic specjalnego. 

Data wydania: 2010
Liczba stron: 293
Moja ocena: 2/10