Archiwa tagu: Rodzina

Amelka – Nasze słoneczko jest już na świecie :)

Amelka przyszła na świat 5 września 2014 roku. :) Pomimo walki o poród naturalny, zakończył się on cesarskim cięciem. I tak o godzinie 21.30 Amelka była już z nami. Waga: 3690, długość: 58cm, punktów: 10 :). Jest naszym słoneczkiem kochanym.

Niestety teraz mamy mniej czasu. Każda chwila jest przeznaczona dla naszego słoneczka, bo Amelka ma problemy z ulewaniem :(. Układ pokarmowy Amelki jest jeszcze niedojrzały, w dodatku je bardzo łapczywie i połyka powietrze. Byliśmy z nią u lekarza. Pediatra zaproponował ściąganie pokarmu laktatorem i zagęszczanie go Nutritonem Bebilon. Tak też robimy od kilku dni. Wydaje mi się, że Amelka bardziej się najada, ale takie przykurczanie nóżek, gazy, czkawki, bekanie, ulewanie nadal są. W środę znów idziemy na wizytę. Mam nadzieje, że tym razem pediatra przepisze nam jakieś kropelki, bo nie mogę już patrzeć jak Amelka przykurcza te nóżki i płacze, w nocy niespokojnie śpi :(.

Ciąża – 38 tydzień (Chorujemy :( )

38 tydzień ciąży zaczęliśmy od choroby. Mianowicie dopadła nas –po odwiedzinach małego szkraba z rodziny – jelitówka. Brzuszek nas bolał od rana, w zasadzie to nie byłam pewna co nas dopadło. Myśleliśmy raczej, że zaczyna się cos dziać związanego z porodem. Jednak wizyta na KTG i u lekarza, który stwierdził brak rozwarcia, przekonał nas, że to jeszcze nie czas na poród. Powrót do domu już w 100% mnie przekonał, że Amelka nie spieszy się do wyjścia. Brzuch nadal bolał, co chwilka wizyta w wc i brak sił. Przez 2 dni byłam nie do życia, pod koniec dopadła mnie mega zgaga. Te 2 dni tylko leżałam, a opiekowali się mną rodzice i mąż. Ten czas tak szybko mi minął, nawet nie miałam siły na czytanie książki.

pościel kropkiPoza tym okropnym czasie, który spędziłyśmy w łóżku, kurier poprawił mi humor przynosząc mi w paczuszce szarą pościel dla Amelki. Tym sposobem mamy już dwa komplety. Jeden szary w kropki, drugi różowy w kratkę. Również mama przyniosła od krawcowej pościel do wózeczka w kolorach kremowo-czekoladowych.Kolorystykę wybierałam sama. Jest dokładnie w takich samych kolorach jak wózek, który też do nas przyszedł w dwóch wielkich paczkach. Ale mąż miał frajdę nad składaniem go. Pościel kokardaJeśli ktoś miałaby ochotę, zobaczyć jaki to wózek, to zapraszam do mojej wcześniejszej notatki z 33 tygodnia ciąży :).

Amelka nasza kochana fika koziołki w brzuszku. Jak widać jest jej tam wygodnie i cieplutko, więc pewnie jeszcze kilka dni sobie w nim pomieszka :).

Ciąża – 37 tydzień (Waga Amelki – 3340)

W 37 tygodniu byliśmy na wizycie w prywatnym szpitalu w Łodzi. Najpierw było USG. Trafiliśmy na super lekarza, który wszystko nam ładnie opowiadał. Wszystko wydawało się być w porządku więc wyszła z badania bardzo szczęśliwa. Mąż był w szoku, że ten lekarz tyle nam mówił. W Internecie ma bardzo dużo pozytywów, a ten jeden negatyw to po prostu bardzo śmieszny – jakby ktoś chciał namiary na super doktora z USG w Łodzi to chętnie się podzielę informacjami. Z badania wyszło, że to dokładnie tej sam dzień jak wychodzi z kalendarza i że Amelka ma już 3340 wagi :). Następnie mieliśmy KTG. Tam wszystko ładnie pracowało, aż malutka poszła spać. Gdy przyuważyła to pielęgniarka, powiedziała „Malutka śpi? ..to trzeba rozbudzić” i potrząsnęła moim ‘bebeszkiem’ aż mała się obudziła i zaczęła znów swoje ruchy. Mam nadzieję, że przy tym bardzo się nie wystraszyła, bo od razu na aparaturze wszystko podrosło. No i na koniec wizyta u mojego prowadzącego lekarza, który stwierdził, że do szpitala jeszcze za wcześnie i mam przyjechać w następny poniedziałek na KTG. Strasznie się czeka w niepewności kiedy to już będzie ten poród. Chciałoby się być już wtedy w szpitalu, bo drogę do Łodzi mamy daleką. Mąż też się niecierpliwi. No ale jak malutka jeszcze chce posiedzieć w brzuszku to nic na to nie poradzimy.

sweterkiW tym tygodniu skusiłam się na sweterek dla Amelki. Zakup był w osiedlowym bubleksie za 8 zł, ale nie mogłam się oprzeć ;) Jest na jakieś 3 miesiące, więc akurat będzie na święta w grudniu. Sweterek niebieski dostałyśmy od mojej mamy, który wypatrzyła także w lumpku ;)

Dziś była u nas kuzynka męża i przywiozła nam dwie torby ubranek po swoim synku, wanienkę ze stojakiem, przewijak i bujak. Musimy teraz znów zorganizować miejsce na te nowe ubranka, dosyć ich sporo a mebelków w pokoju Amelki jeszcze brak.

Amelka moja kochana ciągle kopie i miewa czkawki, już doczekać się jej nie mogę, kiedy będzie z nami. Zastanawiamy się nad drugim imieniem dla niej, może jakieś propozycje?

Ciąża – 34 tydzień (Kosmetyki dla maluszka i mamy)

W 34 tygodniu naszej ciąży przyszło do nas pocztą łóżeczko – zwykłe białe, najprostsze w świecie z materacykiem, który posiada atesty. Cena ok. 300zł z przesyłką, ale pokaże je dopiero jak będę miała je w domu, bo tymczasowo wietrzy się u moich rodziców.

Wizyta u lekarza w mieście przebiegła bez zastrzeżeń, zrobił mi badanie GBS, sprawdził czy serduszko ładnie bije, mówił że główka jest bardzo nisko – co niestety da się wyczuć bez badania. Kazał przyjść za tydzień po wynik badań i przed wizytą zrobić KTG.

W szkole rodzenia odbyliśmy czwarte już zajęcia. Mówiliśmy na nich głównie o karmieniu maluszka. Ostatnie zajęcia będą gratisowe i będziemy mówić o porodzie.

W tym też tygodniu był odpoczynek od zakupu ubranek dla malutkiej. Jedynie co nam babcia przyniosła, to małe białe bawełniane skarpeteczki. Ale śmiesznie mi się je prało, bo dodam że ubranka już malutkie sobie poprałam i teraz czekają na prasowanie :). Za to w zaopatrzyliśmy się w kosmetyki i niektóre przybory potrzebne po porodzie.

KosmetykiW aptece dla siebie kupiłam: Maltan maść do pielęgnacji sutków w okresie ciąży i karmienia piersią -15,95zł, Tantum Rosa, proszek do sporządzenia roztworu do irygacji (niestety nie dostałam irygatora) – 10szt/ 24,50zł; Podkład higieniczny na łóżko Seni Soft 60×90 – 8,95zł; majtki higieniczne poporodowe – 7,95zł; Podkładki higieniczne Bella Mamma – 5,95zł;W Rossmanie kupiłam: Wkładki laktacyjne Babydream – 5,99zł.

Dla Amelki w aptece kupiłam: Silikonową szczoteczkę do zębów (polecaną w szkole rodzenia) – 5,95zł; Aspirator do nosa Freenose – 11,90zł; Gaza opatrunkowa – 2,45zł; Octenisept do pielęgnacji pępuszka maluszka – 19,90zł; W Rossmannie kupiłam: Pieluszki Pampers Premium Care – 43,99zł; Nivea Baby żel do mycia ciała i włosów 250zm – 10,69zł.

Troszkę pieniążków wydałam i się nadźwigałam – na szczęście pomogła mi w tym mama, ale te rzeczy trzeba mieć, co zrobić?. ..jeszcze niektórych produktów tu brakuje, ale to już powoli można kompletować :).  Jeśli kochane macie jakieś sprawdzone kosmetyki, albo przybory potrzebne do pielęgnacji dzidziusia albo siebie po porodzie, to bardzo proszę o podpowiedź :).

Ciąża – 31tydzień ( Szkoła Rodzenia)

Pierwsze zajęcia w Szkole Rodzenia. Wrażenia? Bardzo fajnie :) Zapisaliśmy się z mężem na indywidualne spotkania z przyczyn takich, że zainteresowanie jest u nas w mieście małe. 2godz. za 50zł, moim zdaniem się opłaca. Na zajęciach dowiedzieliśmy się jak kąpać dzidzi – oczywiście dzidzi w postaci lalki. Była nauka prawidłowego oddychania przed porodem, co przyznam dla mnie z początku było męczące oddychać przeponą, ale każdego dnia sobie ćwiczę i jest coraz lepiej. Dostaliśmy też listę wyprawki dla maluszka i punkt po punkcie go omawialiśmy co, ile, jakiej firmy najlepsze jeśli chodzi o kosmetyki i akcesoria. Bardzo nas to wszystko interesowało, kilku rzeczy dowiedzieliśmy się po raz pierwszy, a przy kąpieli lalki było nam bardzo wesoło :).

sukieneczka rózW czwartek mama przyniosła dla małej Amelki w prezencie śpioszki w błękicie oraz różową sukieneczkę w grochy z bluzeczką – które można założyć osobno oraz małe różowe skarpetki :). Amelka będzie wyglądać w tych ubrankach ślicznie, a mama (znaczy babcia) zaczyna szaleć ;). Oświadczyła także, że chciałaby sfinansować wózeczek dla naszej jeszcze Kosmonautki.

ubrankaZakupy i w tym tygodniu też były. Z mamą wybrałyśmy się w piątek na ryneczek i oczywiście przytargałam małe skarpeteczki różowe (3zł) i kaftanik biały (10zł). Wychodząc z ryneczku weszłyśmy do sklepu, a tam zakochałam się w  body „Córunia Tatunia” w rozmiarze 62 i „Kocham Mamusię” w rozmiarze większym 68. Sztuka body 12,99zł. Jak Wam się podoba?

Nasza Amelka to mała wiercipiętka, bardzo jest ruchliwa. Wypycha różne części ciała, bardzo mnie to cieszy i trochę śmieszy jak robi to delikatnie, a jak jestem czymś zajęta i niespodziewanie kopnie to nieraz aż zaboli, ale to takie miłe boleści ;p. Jestem pewna, że po porodzie tych ruchów mi zabraknie :/.

Ciąża – 29 tydzień (imię naszej Kosmonautki)

Skończyliśmy 29 tydzień. W tym czasie mieszkaliśmy u moich rodziców, bo u nas trwał remont. Bez mojej poduchy ciążowej jakoś udało mi się przespać tych kilka nocy. Nasza kochana Kosmonautka jest coraz bardziej ruchliwa i silniejsza. Czkawkę ma do 5razy na dzień, i to już nie są takie delikatne rytmiczne puknięcia, ale rusza się przy tym prawie cała. Chyba ją to męczy, bo często przy tym się przewraca :(. Wypycha często jakieś części ciała, nieraz mam wrażenie, że mi brzuszek przy tym pęknie :). Wczoraj byliśmy na występie grupy Akcent. Malutka ruszała się mocno przy piosenkach „Pszczółka maja” i „Małgorzata – mała figlarka” i teraz się zastanawiam, czy te właśnie utwory jej się podobały czy denerwowały? :p

W naszym miejskim zakładzie tekstyliów domowych „Zwoltex” zrobili miesięczny kiermasz. Zakupiliśmy tam dla naszej malutkiej różowy kocyk -10zł, ręcznik z kapturkiem po kąpieli -22zł i 20sztuk pieluch tetrowych – 20zł. Pewnie jeszcze tam wpadnę pod koniec tygodnia i zobaczę czy dorzucą coś nowego :p.

Na początku 29 tygodnia już na poważniej zastanawialiśmy się nad imieniem dla naszej Kosmonautki. Tatuś wymyślił:  AMELKA. Nie mamy nikogo w rodzinie ani nikogo wśród znajomych o tym imieniu, więc jest szansa że już tak zostanie :).

Przygotowania do remontu i „dziennik mojego dziecka”

Ten tydzień szybko nam minął. Na początku tygodnia troszkę chorowaliśmy, ale teraz jest już znacznie lepiej, nieraz tylko katarek mały powraca. Po woli też przygotowujemy się do remontu. Gdy mąż jest w pracy, ja upycham w szafki rzeczy, które stoją na wierzchu i niepotrzebnie będą się kurzyć. Przy okazji zrobiłam porządki tak, że zagospodarowałam szufladę na ubranka dla naszej Kosmonautki. Wyprałam wszystkie zimowe rzeczy i korzystając z pogody ładnie powysychały. Zdjęłam firanki w mieszkaniu i też już są wyprane. Oczywiście wszystko to trwało dłużej, bo ciężko mi już prać ręcznie z brzuszkiem, gdy mam 10kg więcej.  Teraz trzeba jeszcze zagospodarować spanie na czas remontu, zabezpieczyć panele przed zniszczeniem, zakryć wszystko folią i do dzieła. W dodatku odwiedziłam księgową zapytać co i jak z macierzyństwem w ZUS i pozałatwiałam sprawy firmy w urzędach.

Dziennik mojego dzieckaDziś wracając z miasta weszłam do księgarni i zakupiłam taki oto „Dziennik mojego dziecka” cena: 29zł. Zapiszę w nim wszystkie ważne momenty z życia mojej Kosmonautki, które są ulotne. Dzięki temu po latach chętnie do niego wrócę i przypomnę sobie te piękne chwile z maluszkiem :). Czy przyszłe mamusie i świeże mamusie blogowe prowadzą takie podobne Pamiętniki?