Archiwa tagu: Rower

Piękny wiosenny weekend

Weekend był piękny. To co zaplanowaliśmy udało nam się zrealizować. W sobotę pojechaliśmy na zakupy do Rzgowa. Nie myślałam, że uda mi się tam coś kupić dla siebie, ale wróciłam ze spodniami ciążowymi z których najbardziej jestem zadowolona, bluzką, koszulą, a dla dopełnienia szczęścia zakupowych dobrałam też torebkę na ramię. Przy moim niezdecydowaniu zakupowym to owe zakupy zaliczam do udanych. No i mężowi udało się kupić kurtkę na rower i 3 koszule w których bardzo mi się podoba :p. Oboje jesteśmy zadowoleni, a ja może i więcej, bo mój rosnący brzusio pozwolił mi na sześciogodzinny maraton po sklepach :).

W niedzielę natomiast po śniadaniu pojechaliśmy na basen, a po powrocie zjedliśmy obiadek i poszliśmy na rower :).
Przejechaliśmy 20km w dwie i pół godziny. Pojechaliśmy za
miasto zobaczyć jak przebiega budowa trasy S8. Tam, jak się zresztą spodziewałam, pełno rowerzystów jeździ wzdłuż i w szerz korzystając z ładnej pogody. Skorzystaliśmy z tego i My.

Przejechaliśmy kawałek (ubitą drogą jeszcze bez asfaltu) S8, a swoją pierwszą wiosenną podróż rowerową zakończyliśmy przejażdżką po naszym lasku.  Nie ukrywam, że po powrocie do domu czułam, jak to się mówi „zmęczenie materiału”, wiec na zakończenie dnia włączyliśmy sobie „Igrzyska śmierci. W pierścieniu ognia” i popijaliśmy browarki. Ja oczywiście bezalkoholowe Karmi malinowe :).

Rower w ciąży

Wiosna, wiosna….! Czas przygotować rower na podróże po okolicy.
Mam wielką nadzieję, że w ten weekend pogoda pozwoli nam na krótką podróż za miasto. Oczywiście obiecuję ostrożnie jechać, bo stan w jakim się znajduję tego wymaga :p. Pytałam się swojego lekarza czy w ciąży mogę jeździć na rowerze, powiedział że nie ma nic przeciwko.
W Internecie także poczytałam na ten temat. Okazało się, że to same korzyści :).Jazda na rowerze zwiększa przepływ krwi, przepuszczalność tlenu, redukuje stres, utrzymuje sprawność fizyczną oraz zwiększa wytrzymałość podczas porodu. Po urodzeniu dziecka, szybko wraca się do pełni sił i zdrowia. No i to co dla mnie najważniejsze poprawia nastrój :). I jak tu nie skorzystać z jazdy na rowerze, nawet podczas ciąży?
Mój rower posiada piękny biały kosz i zawsze będzie zaopatrzony w wodę do picia. Podczas jazdy nie będę się przemęczać, bo to nie o to chodzi. Bez telefonu oczywiście też się nigdzie nie ruszam w tym stanie, ale co najfajniejsze będę miała męża u boku – bez którego jazda na rowerze nie jest taka fajna :).